ISBN: 83-231-1746-2
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Miejsce wydania: Toruń
Rok wydania: 2004
Nr wydania: 1
Liczba stron: 240
Okładka: Miękka
Format: 16.0x23.0cm
Nakład: dostępny
Ocena czytelników: zobacz opinie
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Miejsce wydania: Toruń
Rok wydania: 2004
Nr wydania: 1
Liczba stron: 240
Okładka: Miękka
Format: 16.0x23.0cm
Nakład: dostępny
Ocena czytelników: zobacz opinie
Z Wprowadzenia
Książka ta jest znakiem osobistego sprzeciwu jej autora wobec zaniku pamięci historycznej coraz częściej dostrzeganego w kolejnych rocznikach studentów. Zanik ten mógłby cieszyć jako dowód uwolnienia młodego pokolenia Polaków spod ciężaru tragicznej przeszłości, jednak dla historyka, politologa i dziennikarza jest on przynajmniej wstydliwy. Nieznajomość Rzeczpospolitej szlacheckiej jako społeczeństwa swoiście obywatelskiego ostatecznie można usprawiedliwić choćby zapomnieniem tego, co w szkole było wkładane do głowy. Wpisanie Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego (do 1989 r. partii satelickiej, krążącej na orbicie PZPR) w tradycję Polskiego Stronnictwa Ludowego czy obecnie pozostającej na marginesie życia politycznego Polskiej Partii Socjalistycznej w dziedzictwo partii Piłsudskiego, Daszyńskiego i Ciołkoszów to już wykroczenie przeciwko podstawowej powinności historyka, politologa i dziennikarza, jaką jest rozumienie świata i kraju, w którym przyszło im żyć (społecznie zaakceptowane zawłaszczenie nazw PSL i PPS przez uzurpatorów dowodzi zaniku pamięci historycznej Polaków, zarazem potwierdza tę zasadę propagandy, która mówi o tym, że postawę wobec czegoś można kształtować także przez zmianę nazwy). Natomiast niewiedza o tym, czym była i jak działała propaganda w PRL, jest już "przestępstwem", gdyż oznacza "samouszkodzenie" oczu i uszu, które pozbawione wsparcia w postaci wiedzy o perswazji tym łatwiej dają się zwieść pierwszej, drugiej, trzeciej jak też czwartej władzy.
Książka ta jest znakiem osobistego sprzeciwu jej autora wobec zaniku pamięci historycznej coraz częściej dostrzeganego w kolejnych rocznikach studentów. Zanik ten mógłby cieszyć jako dowód uwolnienia młodego pokolenia Polaków spod ciężaru tragicznej przeszłości, jednak dla historyka, politologa i dziennikarza jest on przynajmniej wstydliwy. Nieznajomość Rzeczpospolitej szlacheckiej jako społeczeństwa swoiście obywatelskiego ostatecznie można usprawiedliwić choćby zapomnieniem tego, co w szkole było wkładane do głowy. Wpisanie Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego (do 1989 r. partii satelickiej, krążącej na orbicie PZPR) w tradycję Polskiego Stronnictwa Ludowego czy obecnie pozostającej na marginesie życia politycznego Polskiej Partii Socjalistycznej w dziedzictwo partii Piłsudskiego, Daszyńskiego i Ciołkoszów to już wykroczenie przeciwko podstawowej powinności historyka, politologa i dziennikarza, jaką jest rozumienie świata i kraju, w którym przyszło im żyć (społecznie zaakceptowane zawłaszczenie nazw PSL i PPS przez uzurpatorów dowodzi zaniku pamięci historycznej Polaków, zarazem potwierdza tę zasadę propagandy, która mówi o tym, że postawę wobec czegoś można kształtować także przez zmianę nazwy). Natomiast niewiedza o tym, czym była i jak działała propaganda w PRL, jest już "przestępstwem", gdyż oznacza "samouszkodzenie" oczu i uszu, które pozbawione wsparcia w postaci wiedzy o perswazji tym łatwiej dają się zwieść pierwszej, drugiej, trzeciej jak też czwartej władzy.
- Nowe perspektywy w nauczaniu języka polskiego jako ...
Pluskota Karolina, Taczyńska Katarzyna (red.) - Studia z gramatyki i leksykologii języka polskiego ...
Gębka-Wolak Małgorzata, Kaproń-Charzyńska Iwona, Urban Małgorzata - W przestrzeni komunikacyjnej Szkice z historii i t ...
Skuczyński Janusz (red.) - Przysłówki i przyimki. Studia ze składni i semanty ...
Grochowski Maciej (red.) - Od teorii literatury do ontologii świata ...
Perzanowski Jerzy, Pietruszczak Andrzej





